środa, 29 czerwca 2016

Emo się tnie...

Nie ma w tym ziarenka prawdy. Osoby które się tną, są to osoby z problemami. Osoby które  nie radzą sobie z problemami. Inne zdanie natomiast mam o osobach które robią to dla tak zwanego "szpanu"...

 To jest smutny temat, ale trzeba wywieść od niego dosłownie dzieci, dzieci z podstawówki ( nie nie jestem dorosła :P ). Ja zaczynałam w podstawówce. Ale gdy wyczytałam na jakiś głupich bezsensownych stronach internetowych, że się tną. dosłownie zrobiło mi się smutno, bo w to uwierzyłam. Na szczęście z upływem czasu doszłam do prawdy.
Okaleczanie się to jest najgorsze co można zrobić. Podpalanie się, czy cięcie. Nigdy Nigdy tego nie róbcie! 

Skąd to się wzięło? Może jakiś nastolatek nastolatka miała pocięte ręce. I była/był emo. I tak zaczęło to się rozprzestrzeniać. A najgorsze jest to, że w internecie.  




Pamiętajcie jedno. Blizny pozostają do końca życia.

poniedziałek, 27 czerwca 2016

Zwolnijmy

Żyjemy coraz dłużej, a jednocześnie coraz krócej. Czy każdy z nas nie myślał sobie kiedyś, ale byłam głupia że to zrobiłam? W moim przypadku owszem. wpadłam w złe towarzystwo i popadłam w tarapaty. Zaczęło się palenie papierosów, picie alkoholu. Obecnie rzucam palenie. Ale to był błąd że w ogóle zaczęłam palić. Przez wypalenie kilka paczek, skróciłam sobie życie.

Idąc przed siebie i widząc jak rosnę ja, moja młodsza siostra, jak się ciągle gdzieś śpieszę.Wszystko znika mi przed oczami. Nim zdążę je otworzyć, całe piękno i spokój znika.

 Śpieszmy się kochać ludzi, bo szybko odchodzą. Coś w tym zdaniu jest. Pamiętam jak jeszcze 2 lata temu rozmawiałam z babcią. Oglądałam z nią trudne sprawy i piłam spraita. Te 2 lata, pobiegły tak szybko. Jeszcze te 2 lata temu kończyłam podstawówkę. A teraz idę do 3 klasy i kłania mi się egzamin.

Kocham wakacje, nie tylko ze względu na ciepło, wypady nad jezioro. Za to również tak, ale przede wszystkim za to, że mogę iść powoli i nigdzie się nie śpieszyć. Spokojnie wyjść na deskorolkę, pójść na lody, samotnie przejść się po lesie. To jest mój raj.


Pamiętajcie żeby spędzić te wakacje najlepiej jak u miecie, ja już zaczęłam ----->Klik

niedziela, 19 czerwca 2016

Jak to się wszystko zaczęło.

Witam.
Nazywam się Osiem.  Mam 15 lat. Uczę się w 2 gim, a dokładnie mówiąc w piątek ją kończę. Uczę się beznadziejnie miałam 4 zagrożenia ale po kolei z każdego wyszłam... Ale koniec o szkole.

Fascynowałam się tą subkulturą od 3 klasy podstawówki. Czyli odkąd umiałam samodzielnie korzystać z komputera starszego brata. Nie byłam kontrolowana, a z komputera korzystałam bardzo rzadko. Mniej więcej raz na 2 miesiące, co w tych czasach jest uznawane za DZIWNE. Dokładnie nie pamiętam jak to znalazłam, ale coś przykuło moją uwagę tego stylu chyba w jakiejś grze, sama nie wiem. na tym się szybko zakończyło. Poszłam do 4 klasy. Wtedy mi odwaliło. Zaczęłam się ubierać tylko na czarno udawać przygnębioną, Ale na szczęście po 2-3 miesiącach mi to przeszło. Bo wizyty u szkolnego psychologa mi się nie podobały. Potem była długa przerwa, ale kolor czarny pozostał. W ciągu ubierania się na czarno, przyszły obelgi w moją stronę, wyśmiewanie się, dziwne spojrzenia. Mimo trudności i płaczu przerwałam to. Ale nie wiedziałam że  to dopiero początek. Nie wiedziałam wtedy, że subkultura emo to  inaczej ludność słuchającej tego samego gatunku muzyki. A ja co słuchałam Sylwię Grzeszczak byłam nią zafascynowana. Miałam w moim różowym pokoju,  mały "ołtarzyk". Wszystkie płyty, ponad 40 plakatów.  Na szczęście mi to przeszło. Zaczęłam się wczytywać w tą subkulturę i już wiedziałam to i owo.
Przyszło Gimnazjum. Dziwne spojrzenia, na brunetkę z grzywką ciągle uśmiechniętą a ubraną w ciemne kolory. Wyśmiewanie minęło, do czasu aż ujawniłam zmianę. Zmianę typu muzyki. Zaczekam słuchać metalu, punk'a, rock'a, emo.  Zaczęło się to gdy dodałam na FB piosenkę z YT : Black Veil Brides - Knives and Pens.... Zadziwienie że masakra zaczęli gadać. A ja się w to coraz bardziej wkręcałam. Zaczynałam od tego. Ale obecnie mój najukochańszy zespół to Bring Me The Horizon... Nooooo..... :)
Powracając w połowie 1 klasy ścięłam włosy na chłopaka, nie chciałam być już podobna do Grzeszczakowej chciałam zmiany, i zaszalałam. Mój makijaż składał się z podkładu, korektora i pomalowanych rzęs, czyli zwykły.
Początek 2 klasy wtedy mi odwaliło! zakupiłam glany pierwsze podarte spodnie że masakra, bransoletki z kolcami, pieszczocha koszulki z zespołami. A że jestem typem samotnika, zawsze na przerwach lubiłam sobie siedzieć i rysować nagle zaczęłam rysować czachy, loga zespołów jakieś "chore" rysunki ( lubię takie XD ) . W ferie zimowe zaczęłam się malować mocno. Po powrocie do szkoły wszyscy się zdziwili gdyż wyglądałam zupełnie inaczej. Czarne powieki, dół oka czarny, rzęsy. No i w końcu moja rozpoznawalna grzywka. I tak powstałam ja hahaha :D jak to śmiesznie brzmi.
krótkie włosy.



początki malowania




obecne

obecne

obecne
podstawówka 5-6 kl.
podstawówka
podstawówka 6 kl.

obecne